Równouprawnienie seksualne
Czy można mówić o równouprawnieniu w tej dziedzinie ludzkiego życia? I tak, i nie. Równouprawnienie dotyczy godności, szacunku, odpowiedzialności praw i wymagań. Wcale nierzadkie jest jeszcze zjawisko podwójnej moralności, w której muzyczna przypisuje sobie prawo do swobody seksualnej, a od kobiety wymaga się dziewictwa. To anachronizm, bo obie płcie mają te same prawa i obowiązki, nie można również mieć pretensji do przeszłości drugiej osoby. Możemy natomiast wymagać wyznawania podobnych wartości, w końcu ludzie dobierają się na zasadzie wspólnoty poglądów w różnych sprawach. Z pewnością nie ma równouprawnienia płci w następstwach współżycia seksualnego, bowiem to kobieta ponosi większą odpowiedzialność za swoją płodność. Jakkolwiek obie strony winny być współodpowiedzialne za decyzję o rozpoczęciu współżycia i metodach sterowania płodnością, to jednak organizm kobiety bardziej jest obciążony następstwami stosowania tych metod i ryzykiem zajścia w ciążę.